Wstrzymanie się od głosu jest szkodliwe

Obserwuję z zainteresowaniem rożnego rodzaju procesy polityczne, na poziomie kraju i mieściny w której mieszkam. Wybrani przez nas „reprezentanci” (tzn. kandydaci okłamujący nas podczas wyborów by zaraz po nich zająć się ustawianiem swoich i tworzeniem prawa „pod siebie”) spędzają dnie i tygodnie na debatowaniu tego czy innego kiepskiego przepisu, noweli czy ustawy (po czym przegłosowują kolejnego gniota, który w najlepszym przypadku znosi sam siebie). Ostatecznie dochodzi do głosowania w którym nasi „przedstawiciele” zatwierdzają lub wetują ów twór.

Pomińmy na razie niekompetencję i psychozę wielu naszych polityków. Skoncentrujmy się na jednym aspekcie „demokracji reprezentatywnej”, tzn. reprezentowaniu nas przez owych wybranych. Wdarli się do rady miasta, sejmiku, Sejmu lub Izby Dumania jako wybrani przez nas ludzie mający za zadanie reprezentować nasze poglądy i interesy. By to móc czynić dokonują głosowania nad decyzjami i prawem. Głosują za, a nawet przeciw. Oczywiście nie zawsze głosują tak jak byśmy chcieli my, ich podstawa wyborcza, ulegając rozkazom centrali lub ideologa, realizując swoje własne idee lub ulęgając wpływom lobbystów (od profesjonalnych po kumpli spod budki lub loklanego biznesmena).

Najbardziej denerwuje mnie to coś pośrodku każdego procesu głosowania. Kto wymyślił możliwość wstrzymania się od głosu? Jak ci „reprezentanci” nas reprezentują, skoro mają możliwość NIE uczestniczenia w procesie decyzyjnym, wstrzymując się? Pamiętajmy, że te istoty, biorą za to wszystko pieniądze, wyższe niż wyplata uczciwie pracującego Polaka, i za te $$$ mają czelność wstrzymywać się? Czy „brak decyzji” to też decyzja? Chyba tylko w Matrixie. Czy nie świadczy to o braku wiedzy, przygotowania, woli sprawczej, chęci współtworzenia Państwa? Czy nie świadczy to o lenistwie, nie reprezentowaniu kogokolwiek i ogólnej niekompetencji?

Nie wiesz o co chodzi, to oddaj mandat.
Nie potrafisz się zdecydować, to oddaj mandat.
Bierzesz kasę i nie wnosisz nic do żadnej z (DWÓCH!!!!!) stron każdego głosowania (za/przeciw)? Oddaj mandat.
Nie masz odwagi by stanąć po jednej ze stron i potem potrafić spojrzeć ludziom w oczy? Oddaj mandat.

Osobiście byłem przy jednym głosowaniu pewnego „gremium” gdzie na 33 członków, 2 głosowało przeciw, trzech za a reszta debili się wstrzymała. Ci co glosowali „za” to byli niewolnicy szefa, a głosowanie miało ułatwić mu zabór mienia ogromnej wartości. Typowo „polska” większość jak zawsze schowała ogon miedzy nogi.

Czy ten nasz naród kiedykolwiek podniesie się z kolan i uwolni od szumowin, wkręcających się w system by potem zatruwać i sabotażować go od wewnątrz?

Poproszę o nowelę Konstytucji zakazującą “wstrzymywania się”. Tam gdzie ludzie biorą kasę za “reprezentowanie”, to niech reprezentują. Białe lub czarne. Tak lub nie. Z nimi lub z nami. Za lub przeciw. Dosyć lenistwa.


Leave a Reply

Your email address will not be published / Required fields are marked *