Bujda czyli reforma emerytalna

Już nie wiem czy sie śmiać czy płakać, obserwując aktualne dyskusje medialne i bitwy polityczne toczone pomiędzy zwolennikami ZUSu, KRUSu, OFE. Jedni płaczą, inni krytykują a jeszcze inni grzmią z tej lub owej ambony (wirtualnej lub nie). Obywatel i tak ma wszystko głęboko, ponieważ nie widzi związku pomiędzy pieniędzmi zabieranymi mu dzisiaj a hipotetycznymi dochodami emerytalnymi za kilkadziesiąt lat. Czyli aktualna reforma emerytalna to pic na wodę.

Jakiekolwiek składki i tak przejadane są dzisiaj, zaś my, pracujący, otrzymujemy jedynie zobowiązania od złodziei kasy, że za 15-20-30 lat cokolwiek nam wypłacą. Przecież ZUS wydaje dzisiejsze składki mas pracujących na swoje (tzn. państwa) zobowiązania wobec pracujących wczoraj a emerytów dzisiaj. Metoda dziurawego kubła: co wpłynie dzisiaj, wydadzą już jutro, zaś na NASZE emerytury będą zbierali (wymuszali) od tych pracujących za 15-20-30 lat. W funduszach jest trochę inaczej – liczy sie wartość pieniądza w czasie. Fundusze biorą od nas “składki” (też wymuszony ustawowo haracz) po czym wypłacają sobie natychmiast dywidendę (złotówka wzięta dzisiaj ma taką samą wartość jutro, ale juz nie za 30 lat), żyją na nasz koszt, za to obiecują nam, iż za 30 lat otrzymamy miliony. Nie mówią nam o tym, że sami sprzedawcy i zarządzający tymi funduszami już nie będą pracować za owe 30 lat (za to żyją przez ten czas na nasz koszt), nikt nie zna inflacji, stanu ekonomii za 10-2-30 lat, ani tego co wymyślą rządzące cwaniaki.

To jest taki biznes, jakby przyszedł do was sąsiad i poprosił o pożyczkę 20 000 PLN i obiecał, że za 10 lat odda wam milion. Dalibyście? Większość z Was dałaby, ale bimbrownikowi czy dealerowi amfy, bo ich zwrot na inwestycji jest pewniejszy i większy.

ZUS wyrzuca pieniądze na wypłaty prezesów, limuzyny, nowoczesne biurowce i bezzasadne pensje dla swoich geniuszy. Nie wspomnę o informatyzacji, która pochłonęła ciężkie miliony a doprowadziła do utworzenia kont użytkowników, byśmy mogli popatrzeć z domu na to jak mało będziemy dostawać. Ta sama informatyzacja kont wymaga osobistego pojawienia sie w urzędzie, czyli ZUSowscy informatycy nie potrafili rozpracować systemu w którym człowiek może sie sam zapisać…
OFE i inne cyrki zatrudniają najdroższych specjalistów, sponsorują rożne dziwne przedsięwzięcia oraz nie potrafią wykazać sie zwrotem na inwestycjach powyżej inflacji oraz lepszych od średniej statystycznej rynków finansowych. Czyli, jakbyśmy grali tą kasą w kasynie mielibyśmy podobny wynik.
A obie instytucje powyżej powinny uczyć sie od KRUSu czyli wiejskiej instytucji finansowej pokazującej jak bogaci farmerzy z dofinansowaniem unijnym mogą udawać biednych robotników rolnych z PRLu, taksówkarze stają sie rolnikami (z hektarem przeliczeniowym), a wszyscy mogą konkurować z normalnie ubezpieczonymi MSPowcami z racji śmiesznie niskich składek, co pozwala na dokonanie dumpingu cenowego i wykoszenie tysięcy składko- i podatko-płatników prowadzacych MSP.

Mamy bajzel, w którym wszyscy nas okradają a potem walczą miedzy sobą. Czyli “reforma emerytalna” z 2014 roku. Co będzie? Ano będzie Ziemia Obiecana. Przy zapaści finansów państwowych, postępującej globalizacji (a ta osłabia rządy i wzmacnia niemoralne, transnarodowe korporacje nie mające żadnych zobowiązań wobec nikogo) oraz postępującym debilizmie rządzących należy oczekiwać jednego – likwidacji systemu zabezpieczeń emerytalnych. Likwidacji poprzez całkowitą zapaść.

Co to oznacza?
1. Powrót do dzikiego kapitalizmu sprzed drugiej polowy XX wieku, w którym ludzie będą pracować do końca, czasami umierając przy maszynach, na złość pracodawcy (prokurator + dochodzenie + usuniecie zwłok = spowolnienie procesu produkcji).
2. Zwiększanie obowiązkowych obciążeń składkowych wśród mas pracujących, ponieważ te nie mają możliwości obronić sie przed zajęciem ich dochodów (składki pobierane są jeszcze na poziomie pracodawcy, a ten zobligowany jest ustawowo). Łatwiej jest kręcić tym na rożnych umowach. Masy będą karmione obietnicami rządzących, a ci mają tą samą mentalność co spece z OFE: “obiecam coś za 30 lat, gdy mnie już dawno nie będzie”.
3. Powyższe pieniądze będą stracone z perspektywy pojedynczego obywatela-płatnika. Nie będą należały do niego ale do państwa (co zresztą niedawno stwierdził Donald).
4. Nie będzie miało znaczenia ILE filarów nasz cudowny rząd wymyśli – każdy projekt pod ich patronatem skończy się tak samo. Odpowiednik OFE w Kazachstanie właśnie został zlikwidowany zaś pieniądze (te jeszcze nie rozkradzione) są scalane w tamtejszym nowo powołanym ZUSie.
5. Obywatele chcący zabezpieczyć się na starość będą zmuszeni zadbać sami o siebie. Owa działalność będzie musiała być ukryta przed rządem gdy ten, zdesperowany, zechce sięgnąć po inne źródła finansowania (janosikowy podatek od oszczędności a’la Grecja). I zacznie sie skup złota połączony z zakopywaniem mini sztabek w ogrodzie. Alternatywnie, będziemy inwestować w waluty (ale nieregularne zmiany banknotów lub kontrole sprzedaży/przepływów utrudnią ich długoletnie przechowywanie).

Nie wiem jak WY, ale się nie okłamuję. Podatki i składki jakie płacę postrzegam jako bandycki podatek od którego nie mogę uciec. Nie ma znaczenia jak sie będzie nazywał, jak górnolotne będzie jego uzasadnienie oraz jakie zróżnicowane formy przyjmie. Nie liczę na nic od państwa, ani na ZUS ani na Służbę Zdrowia. Wiem, że jak sam nie zarobię i nie odłożę, to nie będę miał nic na starość. Odłożyć muszę dużo i daleko, bym nigdy nie musiał liczyć na żałosny system “wsparcia emerytów” autorstwa (dowolnego) polskiego rządu.

Współczesna reforma emerytalna jest więc tymczasową bajką dla naiwnych, bo nie wyszli na ulicę i nie spalili Wiejskiej.

Na szczęście, moja branża pozwala pracować do ostatniego dnia życia a i profesorowie są opłacani coraz wyżej wraz z wiekiem (ponoć zyskują więcej doświadczeń i rozumu). W Polsce profesor może zarabiać jeszcze kilka miesięcy po śmierci, gdyż uczelnia nie musi natychmiast poszukiwać zastępcy, nadal wykazując (świeżego) nieboszczyka jak swoje “minimum kadrowe” do pół roku po jego zgonie. Tylko kto odprowadzi składki od mojego trupa?


Leave a Reply

Your email address will not be published / Required fields are marked *