Elitarną Belką w łeb

Płacząc po przegranych wyborach, rożnej maści centrowi wodzowie, liderzy, specjaliści i autorytety wleźli w media i zaczęli obrażać wyborców, pouczać ich i prezentować butę godną władzy mającej zapędy raczej totalitarne.

Póki co, najciekawszy okazał się Marek Belka, który wydukał w „Kropce nad i”:
„Rozumiem niezadowolenie i wybór młodych Polaków. Nie zgadzam się z nimi, ale nie jestem oburzony. To, co się zdarzyło, oznacza danie nie żółtej, ale czerwonej kartki polskim elitom rządzącym od 25 lat. […] A jeszcze bardziej bym to rozumiał, gdybyście to zrobili przez głosowanie na ustabilizowane lewicowe i prawicowe partie opozycyjne, a nie głosując na komedianta.”

Po pierwsze, ciekawe jest oskarżenie „młodych Polaków” o przegraną PO, jakby wściekłość obywatelska ucinana był po 25 roku życia (potem każdy kocha tuskobus?). Poza tym, przecież PO ma być z założenia partią młodych, postępowych. Do urn poszły wszystkie grupy wiekowe, więc niezadowolenie rozeszło się raczej równomiernie po kraju, ponieważ gros obywateli nie korzysta z Polski PO tak, jak robi to pewien procent obywateli (administracja, służby mundurowe, rolnicy, rodziny władzy, przypięci do funduszy unijnych). U siwego Belki „młodość=głupocie”, i to tylko ludzie tacy jak on mogą decydować, kto jest głupi a kto nie. Belka ma tupet.

Po drugie, jak się starszy Pan nie zgadza to niech wyjedzie do Irlandii i zobaczy jak się żyje, a nie przez całe nie-komunistyczne życie (czyli po 1989, bo co robił przed to diabli i WSI tylko wiedzą) siedzieć na stołkach rządowych, mądrząc się i pouczając innych. Albo niech wróci do Albanii, której w czymś tam doradzał (kto słyszał o “sukcesach” Albanii, poza mafią i handlem ludzmi?). Przecież to on i jemu podobni sprzedali nasz system bankowy, zrobili nam neo-chicagowskie reformy, dają zarabiać bankierom a grabią nas, obywateli. Oburzony nie może być, bo to my jemu i jego kumotrom dziękujemy za ICH „osiągniecia”.

To, co mnie najbardziej drażni to dwie kolejne sprawy:
Po trzecie, czy nie denerwuje was miano „elity” przylepione jakimś gostkom trzymającym się stołków i nieodpuszczających nikogo nowego? Kto ich uczynił „elitą”? Intelektualnie uzdolnieni to oni nie są, bo ciągle próbują wdrażać cudze pomysły (prywatyzacja, niska inflacja, przyjęcie euro, banki są bez winy i muszą zawsze zarabiać, wysokie podatki służą zdrowiu firm a obywatel kocha kraj i płaci za obiady Radka, itp.). Gdyby byli inteligentni, to reszta świata by się czegoś od nas mogła nauczyć, a tak, kogo z naszych „liderów” czyta ktokolwiek poza RP? Szczęścia też nie mają, bo aktualny stan ekonomii kraju to raczej dzięki Unii i jej funduszom a nie ich zarzadzaniu naszym krajem. „Elitarny” status wynika raczej z kwestii czwartej…

Po czwarte, Belka sam przyznał, że on i jego kumotrzy trzymają się żłobu już trzecią dekadę. Zalatuje to trochę systemem totalitarnym, gdzie można głosować wyłącznie na jednego z zatwierdzonych i lojalnych kandydatów władzy (i nie ma znaczenia, z jakiej jest „opcji” skoro wszyscy są członkami Grupy Trzymającej Władzę). Dostajemy te same facjaty już 25 lat, a „politycy” zmieniają opcje jak tirówki wożone z autostrady na autostradę, dając nam iluzję wyboru. Popatrzcie na zdjęcia z przełomu – od tamtej pory ci sami goście są na szczycie. Kto ich tam wepchnął? Nie my. Czy można ich zdjąć? Czas najwyższy.

1422348363_h2nczy_600

Po obrazie milionów Polaków, Belka daje nam wytyczne, byśmy głosowali na ustabilizowane partie, czyli te, w których on ma kumpli od polowań, wódeczki, cygar, imprez, biznesów, przejmowania firm, udostępniania inwestycji obcym podmiotom, itp. Tych samych, wiecznie tych samych, spasionych, leniwych, aroganckich, głupawych, głośnych i obraźliwych ludzików, którzy zgotowali nam aktualną sytuację.

Już wiemy, dlaczego w polskim systemie wyborczym nie ma opcji „głosuję na nikogo”, bo wtedy wybory byłyby prawdziwym testem polityków i ich partyjek. A tak, głos sprzeciwu (do tej pory) był kanalizowany głosami „przeciw PiS” lub wyborcy nie szli do urn, bo, po co skoro startowali sami chciwi idioci?

To, co mnie najbardziej fascynuje to myśl, że „elyta rzondzonca nami od 25 lat” jest w 100% przesiąknięta komunizmem albo dowolnym totalitaryzmem. Starsi panowie i kilka starzejących się dam, za młodu siedzieli przed czarno-białymi telewizorami i nasiąkli Breżniewem, Gierkiem, Andropowem, Gorbaczowem, by dzisiaj wierzyć wyłącznie we własne prawo do rządzenia krajem (sorry, rzondzenia, by uszanować PO), negując wszelkie alternatywne poglądy, młodszych i tych innych, lepszych, myślących o dobrze narodu i kraju, niechcących kraść i mogących dotrzymać obietnic. W ich świecie głosować mamy prawo, póki głosujemy na nich, dając im mandat do dalszej władzy, przez co stajemy się obywatelami raz na 1461 dni, w pozostałe będąc jedynie podmiotami (przedmiotami) ich władzy.

A sam Belka, na wikipedii nie ma pokazanych żadnych demokratycznie wybranych stanowisk. Kolejny kanapowy specjalista od demokracji z kasą ze stanowisk z nadania i który zależny jest od utrzymania status quo. Tekst o „Komediancie” padł przed drugą turą, więc mógł się odnosić tylko do Dudy, a to oznacza, że niedługo Panowie pewnie sobie porozmawiają…
A kariera Belki zalatuje „desantem łódzkim” z wczesnych lat 90ych.

1276200681_by_anomaly_600


Leave a Reply

Your email address will not be published / Required fields are marked *